Dom, który nadal mówi poezją – 75. urodziny Jana Leończuka
Łubniki. Mała podlaska wieś, gdzie czas płynie inaczej – spokojniej, głębiej, z uważnością. 24 czerwca 2025 roku dom Jana Leończuka znów wypełnił się głosami. Choć jego gospodarza nie było już z nami, to właśnie tam – w miejscu, gdzie rodziły się jego wiersze, myśli i rozmowy – świętowaliśmy jego 75. urodziny i imieniny.
Nie był to zwykły jubileusz. To było spotkanie z pamięcią, z ludźmi, którzy go znali, rozumieli i nie przestają czytać jego słów. Na zaproszenie Barbary Leończuk oraz Miejskiego Ośrodka Animacji Kultury w Zabłudowie, przyjaciele, towarzysze drogi i wierni czytelnicy zgromadzili się, by celebrować nie tylko życie poety, ale i jego duchową obecność – nadal silną, nadal poruszającą.
Szczególnym momentem wieczoru była premiera książki „Zapiśnik pogwarek – z poetą Janem Leończukiem rozmawia Krzysztof Kurianiuk”. To opowieść zbudowana z rozmów, ciszy, drobnych gestów i dużych myśli – zapis bliskości, która przekracza czas.
Tego dnia nikt się nie spieszył. Zamiast codziennych spraw – rozmowy. Zamiast zgiełku – szept wspomnień. Poezja znów była żywa – obecna w głosach, w oczach, w przestrzeni, którą Jan zostawił po sobie otwartą.
Spotkanie w Łubnikach nie było jedynie jubileuszem – było symbolicznym hołdem złożonym twórcy, który przez całe życie szukał sensu w słowie, ciszy i miejscu, z którego wyrósł. To był dzień, kiedy codzienne sprawy zeszły na dalszy plan, a pierwszeństwo zyskała pamięć, bliskość, serdeczność i poezja.
fot. Marcin Ciuchniecki

